Archive for March, 2010

Samotnia

Takie wyprawy luuubię…


1

Jeśli jeszcze ktoś nie wie: Michał sam zagra w reklamie programu CodeTwo Exchange Rules. Podczas wyprawy odbyły się zdjęcia próbne. Slogan: “Gdzie są moje stopki?”

Im wyżej, tym więcej chmur:







I powrót. Tak wracał Michał…

A ja tak, jak ten pan:
wieje1

A później było uroczyste zakończenie wycieczki na Statoil:).

Inauguracja sezonu

Pierwszego dnia wiosny zainaugurowaliśmy sezon w Górach Sokolich.

Plan wysączenia browara w Szwajcarce nie wypalił, bo zaatakowały nas dwa sięgające do pół łydki dzikie (tak mniemam, bo właściciela jakoś ani śladu) Brytany Janowickie, które próbowały pożreć Revelę a potem zapewne nas też. Wisiałam więc na jednym końcu smyczy, a na drugim Revela, która głośno odpierała atak napastników (napastnicy szczekali jednak głośniej – co dwa gardła to nie jedno). Nie wiem, jak by się ta jatka skończyła, gdyby nie Michał, który dołączył do Reveli, a ponieważ nie był na smyczy (akurat tego dnia ;) ), Brytany zwątpiły. Jeszcze rozwinę temat, bo takie sytuacje zdarzają się nam od czasu do czasu i bardzo mnie denerwują (przy czym “denerwują” nie jest tu adekwatnym określeniem, ale miało być bez przekleństw). Jak kupujecie psa, to kupcie sobie jamnika, ratlerka, albo spaniela. Będzie mógł biegać bez smyczy (o kagańcu już nie wspomnę), srać na środku chodnika, gryźć ludzi po łydkach, skakać na nich łapami, atakować inne psy (zwłaszcza te większe od siebie) i ujadać wniebogłosy, i nikt nie zwróci na to uwagi, a jeśli zwróci to najwyżej w ten sposób: “O, jaki słodziutki piesiulek, a jaki odważny, a taki malutki!”. Jak macie psa większego od spaniela to już jest przesrane. MARZĘ o tym, żeby w takiej sytuacji, jaka przydarzyła się nam wczoraj, móc spuścić Revelę ze smyczy, niech szanse będą wyrównane!

Wrrr, całe szczęście Michał pokazał mi szyszkę z “natką” i przestałam się gotować. Na Sokolikach było dużo ludzi, więc postanowiliśmy wejść na Krzyżną Górę. Z resztą nie tylko my.

Droga do Chrystusa

Droga do Chrystusa nie jest łatwa;). My poszliśmy na skróty.

Droga do Chrystusa

Widoki:




di
Sokoliki

Revela mało nie zeszła na zawał.
rev


rev
biedrona

Zasłużony odpoczynek. W tak pięknych okolicznościach przyrody piwo tak smakuje…

Michał i browar

… że wycieczkę zakończyliśmy na Shellu.

Niniejszym sezon browarzenia w terenie uważam za otwarty.

Przeprowadzka

Nareszcie! Zakupy zakończone, sprzęt skompletowany i skonfigurowany i …działa! Ai, Ps i Id CS4 zakotwiczone w doku i gotowe do pracy (hura!). A chodzi oczywiście o przeprowadzkę z PC na mojego wymarzonego Maca.

A więc mój Mac jest przede wszystkim ładny;) Muszę przyznać, że po tylu latach przerwy powrót na Maca nie jest łatwy. Powiem więcej, póki co, szlag mnie trafia. Najbardziej irytujące jest położenie klawisza “alt”, odpowiadającego, tak jak i w przypadku PC-ta, między innymi za polskie znaki. Tekst, który teraz czytacie, okraszony był w rzeczywistości wieloma niecenzuralnymi słowami, bo zamiast “alt” nieustannie wciskam “cmd” i wtedy na moim Macu dzieją się róóóóżne dziwne rzeczy;>. W następnej kolejności wkurza mnie brak klawisza “del” (a może ja o czymś nie wiem? Dorian, help?). Oberwać się też powinno projektantom obudowy: W 17 calowym MacBooku Pro jest tyle miejsca, że klawiatura mogłaby być bardziej rozbudowana, że nie wspomnę o klawiaturze numerycznej, tak przydatnej w projektowaniu (!); mogłaby być w miejscu ogromnego gładzika, który moim zdaniem jest mocno przereklamowany, a którego w ogóle się nie używa.

Nie rozgryzłam jeszcze programu “Pages” (odpowiednik MS Word), i jeśli w praktycznym użyciu wygląda on tak, jak w domyślnych ustawieniach i nie można nic z tym zrobić, to będę mocno rozczarowana. Ale narazie jestem w trakcie nauki, więc się nie czepiam*. A jak do tej pory najbardziej podoba mi się program “Notatki”, który pozwala mi umieszczać różnego koloru karteczki-przypominajki na ekranie bez obawy, że uświnię go klejem :).

Tymczasem wysikam psa i wracam do pracy – przede mną jeszcze dużo nauki i zapewne nie mniej niespodzianek.

*odpowiednie osoby mogą w tym miejscu odczytać “przypier…”

Tags: , , ,