Welcome to the Real World
Wzorem radnych z Włocławka, dołączając do akcji zapobiegania wykluczeniu cyfrowemu (tak, tak, nieistnienie w sieci ma już swoją oficjalną nazwę, jak usłyszałam w najbardziej opiniotwórczym polskim radiu “Trójka”), kilka dni temu debiutowałam na fejsbuku. Efekt? Śmieci wyłażą z kosza, w lodówce światło, koty radośnie biegają po podłodze, burczy mi w brzuchu, a Rev patrzy na mnie z wyrzutem. Co tam. Niech żyje lans.
June 22nd, 2010 at 8:46 pm
Lans to podstawa, ja np. byłem dziś osobiście w Gżegżółkach, nawet na lansowanym docelu.pl tego nie ma! Howgh.